FreezeBee
FreezeBee: przejście z freezebee.pl na freezebee.eu to nie była zmiana domeny, tylko zmiana rynku.
FreezeBee sprzedaje profesjonalne urządzenia chłodnicze dla gastronomii i handlu: chłodziarki do napojów, witryny cukiernicze, dozowniki do lodów, wyposażenie sklepów oraz części zamienne. Firma z Krakowa miała sklep obsługujący wyłącznie rynek polski, który wyglądał raczej jak katalog magazynowy niż oferta dla restauracji, kawiarni i sieci handlowych. Przebudowaliśmy sklep na PrestaShop i przenieśliśmy go na europejską domenę, z trzema wersjami językowymi i sprzedażą w kilku walutach.
- Europejskie ambicje, krajowy sklep. Firma sprzedawała już poza Polską, ale strona, domena i sposób prezentacji oferty mówiły „lokalny sprzedawca", a nie „regionalny dostawca".
- Katalog zamiast oferty. Sprzęt chłodniczy kupuje się na podstawie specyfikacji (klasa energetyczna, klasa klimatyczna, pojemność, wymiary), a te dane były ukryte w układzie strony, zamiast decydować o wyborze.
- Trzy modele sprzedaży w jednym sklepie. Sprzedaż sprzętu, wynajem i outlet, a do tego personalizacja urządzeń pod marką klienta, działały bez wspólnej logiki i bez jasnego punktu wejścia dla każdego z nich.
- Zakup wart tysiące euro przechodzący przez zwykły koszyk. Klient HoReCa podejmuje decyzję inaczej niż klient detaliczny, a ścieżka zakupowa tego nie uwzględniała.
- Języki traktowane jak tłumaczenie, a nie jak rynki. Kolejny język to nie tylko treść: to waluta, ceny, dostawa i sposób obsługi klienta w danym kraju.
- Zaczęliśmy od warsztatów, a nie od narzędzia projektowego. Najpierw audyt istniejącego sklepu i warsztaty z klientem, potem kierunek kreatywny do akceptacji, a dopiero potem wdrożenie.
- Przebudowa i migracja jako jedna operacja. Nowy układ strony wszedł na produkcję razem z przeniesieniem na freezebee.eu, dzięki czemu klient przeszedł przez zmianę raz, a nie dwa razy.
- Specyfikacje jako argument sprzedażowy. Klasa energetyczna i klasa klimatyczna wyciągnięte na wierzch, bo w tej branży to one decydują o zakupie, a nie treści marketingowe.
- Języki traktowane jako osobne rynki. Wersje polska, czeska i łotewska z dopasowanymi walutami, zamiast jednego sklepu z przełącznikiem języka.
- Współpraca nie skończyła się na wdrożeniu. Po starcie przyszedł kolejny etap: narzędzia dla dystrybutorów i wersja łotewska w euro.
Czym to zbudowaliśmy.
Zakres prac.
- Analiza i kierunek
- Audyt układu istniejącego sklepu i jego słabych punktów. Warsztaty z klientem w celu ustalenia priorytetów sprzedażowych i struktury oferty. Propozycja kierunku kreatywnego: typografia i bannery, zatwierdzone przed wdrożeniem.
- Sklep
- Strona główna: punkt wejścia dla czterech różnych intencji zakupowych (zakup, wynajem, outlet, personalizacja) zamiast jednej listy produktów. Listing produktów: struktura kategorii i filtrowanie zbudowane wokół specyfikacji, z których faktycznie korzystają kupujący z gastronomii. Karta produktu: parametry techniczne, klasa energetyczna i klasa klimatyczna wyciągnięte na wierzch, ze zdjęciami i ceną ułożonymi wokół decyzji zakupowej. Checkout: czysta ścieżka zakupowa dla drogiego sprzętu. Menu i stopka: nawigacja obejmująca osiem grup produktowych plus części zamienne, wynajem, outlet i promocje. Pięć bannerów kategorii zaprojektowanych pod konkretne linie produktowe.
- Rynki i waluty
- Analiza modelu wielojęzycznego i wielowalutowego razem z modelem sprzedaży dystrybutorskiej (dystrybutorzy rejestrowani przez administratora i przypisani do kraju i regionu, dzięki czemu po wyborze produktu klient trafia do właściwego lokalnego partnera). Wersje językowe: polska, czeska i łotewska. Waluty: polski złoty i korona czeska, wersja łotewska w euro w trakcie wdrażania.
- Migracja
- Poprawki po testach i przeniesienie sklepu z krajowej domeny na freezebee.eu, zamykające etap wdrożenia.
- Obecny etap (w toku)
- Moduł „Opisy": narzędzie, które daje dystrybutorom komplet danych produktowych do samodzielnego pobrania, zamiast proszenia o materiały mailem. Uruchomienie wersji łotewskiej w euro. Bieżące poprawki w panelu administracyjnym i w obsłudze kategorii.
Co się zmieniło.
Celowo bez procentów. Pokazujemy zmiany, które można wskazać palcem, a nie liczby, których nie moglibyśmy uczciwie przypisać jednej zmianie.
Masz podobny problem?
Sprzedajesz już za granicą, ale Twój sklep nadal wygląda i działa jak krajowy: jedna domena, jeden język, jedna waluta i katalog zamiast oferty. Pokażemy Ci, jak przeprowadzić przebudowę i wejście na nowe rynki jako jedną operację, bez wstrzymywania sprzedaży.